Huacachina – sandboarding

Jak większość osób robiących tour po Peru i my zaczepiliśmy o Huacachine i słynny już sandboarding. Ponieważ naczytaliśmy się, że nic w tej Huacachine nie ma, i że lepiej przenocować w Ica, która też nie jest jakaś super, to już za ciosem pojechaliśmy do Paracas, bo tam chcieliśmy pobyć kilka dni, i zaplanowaliśmy tylko jednodniową wycieczkę do Huacachina. Okazało się, że Huacachina było o niebo lepsze niż Paracas, i w sumie wolałabym tam nocować no ale trudno…

Żeby dojechać do Huacachina trzeba najpierw dostać się do Ica, a potem 10-15 min taksówką (10 soli) lub tuk tukiem (5 soli) do Huacachina. Tak więc z Paracas wzieliśmy busa Cruz del Sur (20 soli w jedną stronę za os) o godzinie 10.45 i po godzinie byliśmy w Ica. Taksa i kolejne 15 min w Huacachina. Polecam jednak wziąć tuk tuka bo tańszy, a komfort jazdy raczej taki sam (te taksówki to takie rozpadające się Seicento).

 

IMGP1745

 

Po przyjeździe poszliśmy od razu do Desert Nights (hostel, knajpa i organizacja sandboaring w jednym) gdzie zabookowaliśmy sandboarding. Wycieczki zaczynają się zazwyczaj ok. 4 po południu ze względu na palące słońce i trwają 2h. Koszt: 40soli za zwykłą deskę do belly ride, a 50soli za snowboard. Na snowboardzie jeździ się zupełnie inaczej niż na śniegu, więc nie miejcie złudzeń. Belly ride jest chyba fajniejsze o tyle, że można zjeżdzać dużo szybciej!

Zaraz po zabookowaniu wycieczki zjedliśmy obiad też w Desert Nights, ale to była pomyłka, odradzam. Ja zamówiłam vege hamburgera a M. kurczaka z frytkami.  Burger okropny, tłusty, frytki jakiś ciągnące, bleh, kurak też paskudny. Na organizację sandboardingu super miejsce, ale do jedzenia polecam La Casa de Bamboo. Co prawda nie jedliśmy tam, ale miejsce i jedzenie wyglądało o niebo lepiej! Szkoda, że odkryliśmy je dopiero po fakcie!

Tak więc po obiedzie, i po włóczeniu się po Huacachina zaczęła się nasza wycieczka. Trzeba wybrać sobie snowboard i ustawić wiązania, dobrać buty i w drogę. Sami musimy nosić wszystko i buty trzymać w buggy co jest trochę niewygodne, zwykłe deski do belly ride są trochę łatwiejsze w obsłudze, bo już są załadowane na buggy i nie trzeba mieć do nich specjalnych butów. Ale to drobiazg.

 

IMGP1723


Sandboarding
, to tak naprawdę jazda buggy po wydmach z przystankami na zjeżdzanie.  Jazda buggy to jak roller coster! Niezłe przeżycie ale ostrzegam wrażliwych. Sandboarding zaczyna się od małych wydm, żeby się oswoić i potem jedzie się w coraz bardziej strome miejsca. Ogólnie takich przystanków na zjeżdzanie jest ok 3 i zjeżdza się raz lub dwa. Generaalnie po zjeździe trzeba wdrapać się na górę, dopiero jak jest ostatni zjazd to kierowca podjeżdza na dół, żeby zebrać grupę i jechać dalej. Prędkość przy zjazdach na snowboardzie nie jest jakaś ekstremalna, raczej powidziałabym, że jeździ się wolno, na desce do belly ride można osiągnąć większą prędkość.

Chwilę przed 18 jest okazja, żeby podziwiać zachód słońca na wydmach!

Fajnie było sprobować czegoś takiego, ale nie jest to jakieś ekstremalne przeżycie. Ja oczekiwałam może trochę więcej, ale z drugiej strony fajna przygoda. Polecam.

Po wycieczce, powrót do Huacachina i tuk tukiem do Ica, a stamtąd bus do Paracas. Ostatni bus odjeżdza o 19!

 

IMGP1710

 

Buggy

DSC_0907

  • Niesamowite widoki 🙂

  • Chciałabym tam być i pozjeżdżać sobie po piaszczystych wydmach 🙂 Musi to być niesamowite przeżycie 🙂

    • super bylo naprawde. chociaz ja liczylam na jakies mega szybkosci i wiatr we wlosach a bylo tak raczej spokojnie na desce. Co innego belly ride, to byla adrenalinka:)

  • Oh Peru wiem ze pewnego dnia i ja tam dotrę. A tymczasem z kubkiem gorącej herbaty zaczytuje się w Wasze opowieści. Super fory

    • Jestem pewna, że dotrzesz;) to też było moje marzenie i udało się. Powodzenia, i miłego czytania:)

  • Na takie przygody zawsze jestem gotowa, choćbym miała tylko o nich czytać, to i tak od razu wyobraźnia się uruchamia. 🙂
    Bookendorfina

  • O kurczę! Chciałabym, bardzo!

  • Aleksandra Pyszkowska

    Wow, świetna przygoda. Piękne zdjęcia! Chętnie bym to wypróbowała na własnej skórze.