Wegańskie jedzenie w Lizbonie i Cascais

Wegańskie jedzenie w Lizbonie i Cascais to kolejny wpis, który udowadnia, że dieta wegańska podbija serca ludzi i można coraz łatwiej znaleźć wegańskie jedzenie podczas wakacji. Ja uwielbiam jeść i zawsze przed wyjazdem szukam miejsc, które warto odwiedzić. Jakie było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że w Portugali można znaleźć mnóstwo opcji wegańskich i że nie muszę wcale jeść tylko owoców i chleba, żeby przeżyć:)

Poniżej spis miejsc, w których serwują wegańskie jedzenie!

LIZBONA

Sama Sama – Crêpe and Juice Bar

Naleśniki, ale nie byle jakie! Na słodko, na słono, duże pyszne i sycące. Spróbowałam opcji z awokado i dodatkowym serem wegańskim,  który był rozpuszczony na krawędziach naleśnika. Było pysznie a z naleśnika prawie się wysypywało taki był pełny. Młoda, bardzo miło para otworzyła niedawno lokal i próbują swoich sił w gastronomii. W środku jest niewiele miejsca, ale naleśnikarnia jest bardzo blisko morza, więc proponuje naleśnika na wynos i lunczyk nad wodą. Pamiętajcie, żeby spróbować też świeżych soków, które serwują. Pysznie, tanio i sycąco.

 

 

Foodprintz Cafe

Jeśli jesteście w okolicach Avenida da Liberdade to koniecznie zajrzyjcie. Foodprintz jest trochę daleko od centrum, ale spokojnie można wybrać sie tam na spacer. Pyszne śniadanie, desery ale i lunche wegańskie. Porcje są różne, ale ceny tak niskie, że jeśli nie najecie sie jednym daniem to spokojnie zamówcie następne. Pyszne ciasto czekoladowe! Spróbowałam tostów w cieście dyniowym, bardzo smaczne, trochę tłuste jak to tosty ala francuskie, i przydałyby się do tego jakieś owoce, ale wynagrodziłam sobie własnie ciastem czekoladowym…mmm. Woda bez ograniczeń, za darmo.

 

Ao 26 – Vegan Food Project

Burgery i desery. Seitan burger smaczny, ale brakowało mu warzyw, zdecydowanie lepszy był burger z buraka, bo nie dość, że smaczny to wypełniony full warzywami. A frytki z batatów to jest must have jak tam będziecie. Mają też desery, ale akurat ciasto czekoladowe byłoby smaczne gdyby nie było całe zalane jakąś kiepskiej jakości czekoladą. Podobno ich oreo cake jest lepsze, no nic może next time. Ciut z boku od centrum, ale zajrzyjcie koniecznie! (frytki…ah)

 

 

Organi Chiado

W samym centrum, niedaleko Cafe a Brasileira. Bardziej eleganckie miejsce, ale ceny przystępne i bardzo miła obsługa. Codziennie jest jakaś opcja wegańska  w menu także możecie iść w ciemno. Plus mają desery wegańskie. Wybrałam sernik wegański bo wyglądał super, i mimo, że smak nie powalił mnie na kolana, to był to bardzo ciekawy deser. Warstwy sernika próbowane oddzielnie jakby bez smaku, ale całość była bardzo fajna. Fajne miejsce, z potencjałem i bardzo innowacyjnymi pomysłami. Zajrzyjcie.

Pizzeria Romana

W samym centrum Baxia, mała pizzeria z pizzą na kawałki. Nie wychodzi to najtaniej bo jeden kawałek ok 3euro, ale jeśli tylko chcecie coś ot tak przekąsić to idealnie. Zawsze mają jakąś opcję wegańska a jak ja byłam to mieli aż 3! Super! Pizza jak to pizza, trochę tłusta ale smaczna.

Amorino

Są dwie lodziarnie Amorino, jedna niedaleko Cafe a Brasileira a druga niedaleko Arco da Rua Augusta. Musicie tam iść, bo mają nie jeden nie dwa a kilka smaków vegan i do tego są oznaczone! Oczywiście tradycyjnie sorbety truskawkowe, mango, cytryna, ale ale! Mają sorbet orzechowy i czekoladowy!! Przepyszne lody!!

 

 

Sapato Verde

Sklep bio z ciuchami i butami wegańskimi. Mają super tenisówki Natural World! Polecam jeśli macie ochotę kupić sobie fajne vegan buty.

 

 

CASCAIS

Jeśli jesteście w Lizbonie i macie czas to zajrzyjcie do Cascais, jedzie się pociągiem jakieś 20-25 minut (bilet 2euro). Można poplażować, zjeść pysznie i odpocząć.

House of Wonders

W Cascais byłam 4 dni i tyle razy jadłam w House of Wonders. Przepyszne, świeże i codziennie inne mezze. Talerz kosztuje ok 9euro i jest o tyle super, bo możecie spróbować kilku tapasów naraz. Pyszne i zawsze chętnie serwują w opcji vegan, bo niektóre mezze są wegetariańskie. Musicie spróbować ich smoothie, szczególnie szpinak i ananas niebo w gębie i mango smoothie mega tylko bardzo sycące! Nie wspomnę o deserach! Jedne z lepszych wegańskich ciast jakie jadłam ever, a w Portugalii najlepsze! Raz odmówiłam deseru bo napiłam się mango smoothie i byłam najedzona po lunchu, to właściciel dał mi na koszt firmy, bo widział mnie, że jestem już trzeci raz u nich. Super miła obsługa, plus mają mega przyjemny taras na górze. Koniecznie odwiedźcie!

 

 

Dona Flor Bar Cafe

Bardzo przyjemne miejsce, trochę dalej od samego centrum, idealne na romantyczną kolację. Bardzo mili właściciele, miła atmosfera no i wegańskie jedzenie. Smacznie i przyjemnie! Nie mam zdjęcia bo jedzenie zamówiam na wynos, więc srednio by wyglądało na zdjęciu.

 

Santini

Kolejne miejsce, gdzie można zjeść pyszne vegan lody, nie trzeba nawet przypominać, że nie chcecie rożka tylko kubeczek, bo wiedzą co to znaczy vegan:) także serdecznie polecam, pyszne smaki, miła obsługa!

 

Gdzie nie jeść

A teraz miejsce gdzie nie jeść w Lizbonie! Na szczęście jest tylko jedno miejsce, ale mocno reklamowane, więc wasza decyzja, wiadomo każdy lubi co innego.

Jardim das Cerejas

Jedna chyba z pierwszych wege miejscówek więc byłam bardzo ciekawa. Forma bufetu na wstępie odstrasza, bo nie lubię czegoś takiego, ale pomyślałam, że skoro ma tyle dobrych opinii to czemu nie. Bufet kosztuje ok 9euro i jest all you can eat, więc spoko opcją jak ktoś dużo je. Kuchnia w stylu indyjska. Jedzenie tłuste, mega słone i niektóre dania to jakaś papa wyglądająca mało apetycznie. Lasagne to była jakaś breja oblaną tłustym serem wegańskim. Kofta i seitan były smaczne, ale dość tłuste i słone. Brałam małe porcje tak, żeby móc spróbować kilku dań ale serio wszystkie były tak samo tłuste i słone (ciekawe ile razy jeszcze to powtórzę:) na koniec chciałam uratować wieczór ciastem i było to najgorsze ciasto wegańskie jakie jadłam ever. Nie zjadłam nawet całego co raczej rzadko mi sie zdarza. Bleh.

 

 

To te miejsca, które odwiedziłam, ale jest kilka innych w samej Lizbonie, także szukajcie na HappyCow i pytajcie się w knajpach, bo nawet jeśli nie mają opcji wegańskiej to może mogą przygotować, bo wygląda na to, że w Portugalii wiedzą o co chodzi kiedy mówi się I’m vegan.